
Pomorskie Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności (PFWB) to międzysektorowe Partnerstwo podmiotów zajmujących się problematyką bezdomności. Ustanowione w celu ich integracji, wymiany myśli, idei i doświadczeń oraz kreowania i wspierania systemu polityki społecznej, aby skutecznie rozwiązywać problem bezdomności oraz łagodzić jego skutki.
PRAWDA O BEZDOMNOŚCI
Województwo pomorskie, dzięki prowadzonym od 7 lat badaniom socjodemograficznym, jako jedyne w Polsce posiada aktualną diagnozę problematyki bezdomności. Ostatnie badanie z 2007 roku wskazuje, że w całym województwie pomorskim znajduje się około 3000 osób bezdomnych – nie mniej niż 2211 dorosłych osób bezdomnych i 197 bezdomnych dzieci. To sprawia, że problem w regionie jest dotkliwy – szczególnie w największych miastach. Najwięcej osób bezdomnych przebywa w Gdańsku (nie mniej niż 626), w Gdyni (nie mniej niż 347) oraz Słupsku (nie mniej niż 260). Choć wiedza społeczna na temat bezdomności (dotycząca skali zjawiska, przyczyn, trudności z niej wynikających) jest znikoma, niezwykle silny i mocno zakorzeniony w społeczeństwie jest stereotyp „bezdomnego”, opierający się na wizerunku osób bezdomnych z przestrzeni publicznych – brudnych, zdegenerowanych mieszkańców kanału lub dworca, alkoholików, zbieraczy puszek. Stereotyp ten staje się główną barierą w powrocie osób bezdomnych do społeczeństwa i na otwarty rynek pracy. Oczywiście, taki obraz bezdomności istnieje w rzeczywistości. Jest on jednak skrajny (stanowi jedynie 20% populacji!), choć niewątpliwie najłatwiej zauważalny, bo osoby żyjące w ten sposób najbardziej nastawione są na ekspozycję. Często obserwując osoby bezdomne na dworcach czy ulicach można nie być świadomym, że to jedynie fragment większej całości, zbiorowości, która jest bardzo zróżnicowana – wiekowo (najmłodsze osoby w bezdomności już przychodzą na świat, a najstarsze mają ponad 90 lat), wykształceniem (wśród osób bezdomnych są osoby zarówno z podstawowym jak i z wyższym wykształceniem), pochodzeniem rodzinnym (należą do nich zarówno osoby z domu dziecka jak i z zamożnych, „dobrych domów”), przeszłych doświadczeń życiowych (osoby doświadczające przemocy i patologii po osoby, które w swoim „pierwszym” życiu były ludźmi sukcesu). W związku z tym rzadko kto myśli o tym, że „bezdomni” to ci, którzy w dowodzie w rubryce adres mają wpisane słowo „brak” bądź ci, którzy adres posiadają, ale z różnych powodów nie mogą w tym miejscu przebywać (ze względu na przemoc, brak warunków lokalowych, zbytnie zagęszczenie, konflikt z rodzicami). Rzadko kto jest świadomy, że ci bezosobowi bezdomni to też samotne matki, młode dziewczyny uciekające przed przemocą w rodzinie, małe dzieci żyjące w placówkach, mężczyźni, którzy po rozwodach zostali zupełnie sami, emeryci, którzy na starość stali się zbędnym balastem, ludzie, którzy na pewnym etapie nie byli w stanie stawić czoła sobie samym bądź przeobrażeniom gospodarczym w naszym kraju, że to ci, którzy w dzień żyją jak wszyscy, tylko każdej nocy wracają do schroniska (w województwie to 50% całej populacji).
Warto wiedzieć, iż:
Budapeszt – około 3 000 osób bezdomnych na 2 miliony mieszkańców
Norwegia – 5 600 osób bezdomnych na 4,6 miliony mieszkańców
Dublin (hrabstwo) – 2 051 osób bezdomnych na 1,1 miliona mieszkańców
Grecja – 17 000 osób bezdomnych na 10,7 milionów mieszkańców
Niemcy – 310 000 osób bezdomnych na 82 miliony mieszkańców
Wyniki badania socjodemograficznego pokazują, że skala bezdomności ulicznej, ludzi w miejscach niemieszkalnych w roku 2007 wynosiła 17,1%. Liczba osób w bezdomności instytucjonalnej (żyjących w schroniskach, noclegowniach, domach samotnej matki) w roku 2007 wynosiła 64,9% populacji. Większości osób bezdomnych nie jest rozpoznawalna w tramwaju czy autobusie, ta część tej populacji – nie wygląda i nie pachnie stereotypowo.
Problem bezdomności dotyczy wielu sytuacji. Wśród populacji osób bezdomnych znajdują się nie tylko mężczyźni, ale i kobiety (około 20%) oraz dzieci i młodzież (ponad 8% populacji). Bezdomność dotyczy także osób z wyższym i średnim wykształceniem (niemal 20%). Jedynie niewielka liczba osób bezdomnych trudni się żebractwem (5%).
Uzależnienie od alkoholu (39,7%) jest jedną z wielu – ale nie jedyną – z wskazywanych przyczyn bezdomności – inne to m.in. wymeldowanie, przemoc, eksmisja, konflikt w rodzinie, bezrobocie, niepełnosprawność. Bezdomność uwarunkowana jest wieloma czynnikami systemowymi, prawnymi, instytucjonalnymi i jednostkowymi. Najczęściej jest splotem i wypadkową tych czynników.
Badacze i praktycy zagadnienia bezdomności są przekonani, że bezdomność z rzeczywistego wyboru nie istnieje. U podłoża bezdomności zawsze pojawiają się inne problemy: np. uzależnienie, problemy psychiczne, rozpad rodziny itp. Deklaracja wyboru bezdomności jest raczej próbą usprawiedliwienia bezdomności niż realnym czynnikiem i przyczyną bezdomności. Trudno chociażby ucieczkę przed przemocą domową nazywać własnym wyborem.
Ludzie doświadczający bezdomności podkreślają, że negatywny odbiór społeczny, niechęć oraz fałszywe wyobrażenie bezdomności utrudnia realnie integrację ze społeczeństwem (podjęcie pracy, uzyskanie mieszkania). Stygmat bezdomności podawany jest przez ludzi bezdomnych, jako główna bariera w wychodzeniu z bezdomności.
Nie tylko pomoc społeczna odpowiada za walkę z bezdomnością, podobnie jak pomoc społeczna samodzielnie nie rozwiąże tego problemu. Niezbędna jest szeroka i skuteczna polityka społeczna, zakładająca udział wielu sektorów m.in. rynku pracy, mieszkalnictwa, służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, edukacji. Niezbędny jest także udział obywateli, opinii społecznej i masmediów. I więcej zaangażowanych osób, firm, instytucji, tym większa szansa na realną pomoc osobom bezdomnym i zlikwidowanie bezdomności.